Nazywam się Tomek, jestem osobą interesującą się antykami, nie tylko, że je zbieram ale też z mojej kolekcji zrodziła się praca dająca mi utrzymanie. Chcę aby powyższy blog opowiadał o starociach i odsłaniał nieco handel antykami od kuchni.
Moja wiedza w temacie dotyczy głównie zabytkowych mebli i w związku z tym rozważania o nich będą dominującym tematem moich postów.

My name is Tomek, I am an antique furniture admirer and art history lover.
As I mentioned my interests are focused on antique furniture and this is the major subject of my posts.
English is not my native language, please forgive me my mistakes. I'll try to add English desctription to some of my posts, as I see that, there are a lot of international readers. And beside this, it might be a good language exercise.


sobota, 15 stycznia 2011

Czacz : byłem, widziałem, nic nie kupiłem.

 Widok ulicy.
 Aleja z pawilonami handlowymi w głębi podwórza.
Wnętrze jednego z pawilonów. 


Z tym, że nic nie kupiłem to nie jest tak do końca prawda bo kupiłem jedną szafkę ale o tym później. 
Od dawna mnie kusiło aby pojechać do Czacza, nasłuchałem się wiele o tym jaka to rozmaitość przedmiotów przywożonych z całej Europy tam się znajduje. Wyobrażałem sobie, że pośród tej całej masy używanych sprzętów znajdzie się trochę antyków. Podejrzewam, że wiele osób myśli podobnie. A tam rzeczywistość jest z goła inna. 
Gdy ktoś się pojawi w Czaczu to pierwsze co przykuwa uwagę to gwar na głównej ulicy, dużo zaparkowanych aut, pawilony i magazyny z towarami widoczne niemal w każdym podwórzu. Rzeczywiście pawilonów z przedmiotami do sprzedaży jest chyba ze 150 lub więcej. Jednak w każdym z punktów dominują współczesne przedmioty: meble, narzędzia, sprzęt AGD, RTV i niemal wszystko inne co do życia może być potrzebne. Oprócz całej masy meblościanek i tym podobnych jest tam całkiem sporo ładnych, stylizowanych, współczesnych mebli w dobrych cenach ale te pomijam ponieważ nie są one przedmiotem moich zainteresowań. Sam odwiedziłem około 50-60 punktów sprzedaży, niestety przyjechałem późno i nie mogłem zobaczyć wszystkiego. W całej masie rzeczy które oglądałem dostrzegłem dosłownie kilka mogących mnie zainteresować przedmiotów. Jednak nie było tam specjalnych okazji cenowych. Moja konkluzja jest taka, że jeżeli jedzie tam ktoś specjalnie w poszukiwaniu antyków (zabytkowych wyrobów) to może być zawiedziony podobnie jak ja.
Na szczęście we wsi jest jeden profesjonalny sprzedawca antyków który zgromadził całkiem sporą kolekcję ładnych mebli i innych wyrobów. Można u niego znaleźć meble barokowe, dziewiętnastowieczne oraz z początku XX wieku. Jest też tam trochę ciekawej porcelany, zegarów, lamp i drobnych przedmiotów do dekoracji wnętrz. Ów sprzedawca ma swoją siedzibę w domku z czerwonej cegły przy głównej ulicy, jego rzeczy również znajdują się w przyległej stodole i budynku gospodarczym. Cała jego ekspozycja robi bardzo dobre wrażenie. Szkoda tylko, że na tak dużą ilość punktów handlowych znajduje się tylko jedna osoba specjalizująca się w antykach. Co do cen to są takie jak w większości antykwariatów lub na Allegro. U tego właśnie Pana udało mi się kupić nocną szafkę eklektyczną z drewna dębowego - mój jedyny zakup w Czaczu.


Na koniec kilka praktycznych rad: 
  • jadąc do Czacza warto ze sobą wziąć stare obuwie bądź gumowce bo w razie niepogody można grzęznąć w błocie. 
  • jeżeli ktoś tam będzie szukał wszelkich innych przedmiotów prócz antyków to będzie dla niego prawdziwy raj. Chcącym kupić antyki raczej polecam giełdy staroci, antykwariaty lub internet. 
  • jeżeli chodzi o poziom cen to bywają okazje. Jednak gdy znajdzie się jakiś antyk - zapobiegliwi sprzedawcy z uwagi na fakt, że raczej rzadko mają z takim towarem do czynienia mogą wyceniać te rzeczy wysoko aby przypadkiem nie stracić. Nieraz potrzeba czasu aby móc kupić rzecz taniej. 
  • jeżeli chodzi o  możliwość negocjacji cen w wypadku antyków to owszem są możliwe duże upusty ale na wybrakowanych bądź uszkodzonych przedmiotach. Rzeczy zadbane mogą być cenione stosunkowo wysoko. 
  • polecam zwiedzenie wszystkich stoisk od początku do końca wsi, zajmuje to wiele godzin ale warto szukać uważnie pomimo znużenia oglądaniem przedmiotów innych od antyków. Ponieważ nigdy nie wiadomo co kryje w sobie następny namiot. A, że w ogólnie wielkiej ilości przedmiotów jest mało tych zabytkowych to warto być skrupulatnym aby nie pominąć czegoś ciekawego.
  • targowisko w Czaczu jest czynne 7 dni w tygodniu. Najlepsze godziny w których można dokonywać zakupy to czas pomiędzy 10.00, a 15.00 godziną. Najwięcej odwiedzających przyjeżdża do Czacza w soboty i niedziele. Dostawy towarów odbywają się w czwartek i piątek każdego tygodnia. 
Dla chcących wiedzieć więcej polecam artykuł:  Ale czad w tym Czaczu! - gazetalubuska.pl 




20 stycznia 2012 
Równo rok temu byłem w Czaczu, kolejna okazja abym tam przyjechał nadarzyła się w ostatnich dniach.  Udało mi się zabrać ze sobą moją żonę i mamę. 
Powrót po długim czasie do tego miejsca okazał się tym razem bardziej ciekawy niż ostatnio. Udało mi się wypatrzyć więcej zabytkowych przedmiotów niż poprzednim razem. We troje przeszliśmy wszystkie stoiska, zajęło nam to prawie pół dnia. Pomimo zimna przeglądanie skarbów Czacza było całkiem przyjemne, byliśmy zadowoleni z wizyty. 
Największą atrakcją było zwiedzanie magazynów sprzedawcy antyków o którym pisałem za pierwszym razem. Warto również odwiedzić gospodarstwo po przeciwnej stronie ulicy. Jest tam spory garaż, głęboko w podwórzu gdzie też jest całkiem interesująca ekspozycja. Polecam też odwiedzenie jednego z baraków na końcu wsi gdzie są wystawione całkiem ładne meble i bibeloty, są tam wymieszane oryginalne antyki oraz przedmioty stylizowane. 
Powiem szczerze, że warto jest tu przyjechać choćby raz aby samemu wyrobić sobie zdanie czym jest Czacz.  Dla niektórych będzie to wielka graciarnia, dla innych miejsce przygód i wspaniałych okazji do zakupów. Jedno jest pewne ta wieś nie pozostawia obojętnym, fenomen Czacza zawsze będzie pobudzał ludzką wyobraźnie. 
 














    21 komentarzy:

    1. Bardzo dobra ocena tej graciarni,rzeczowo i bez emocji.Podpisuję się obiema rekami. Moja branża to falerystyka.Łysy.

      OdpowiedzUsuń
    2. Witam, dziękuję za komentarz. Cieszę się bardzo, że to co napisałem jest dobrze oceniane.
      Ze statystyk oglądalności bloga wiem, że powyższy post jest najczęściej czytany ze wszystkich które zamieściłem.
      Bardzo proszę o opinię inne osoby które były w Czaczu i chciały by się podzielić swoim zdaniem na temat wystawionej tam oferty. Może ktoś jeszcze skomentuje mój artykuł, może są osoby które kupiły coś ciekawego. Myślę, że wiele osób czytających to co napisałem jest ciekawych opinii innych ludzi którzy coś mogą wiedzieć na temat rzeczy dostępnych w Czaczu.
      Szczerze zachęcam do zamieszczania komentarzy.
      Pozdrawiam, Tomek.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dla mnie i mojej przyjaciółki Czacz jest uzdrowiskiem.
        Mieszkamy w odległości 45 km. Przyjeżdżamy żeby odreagować tres, pospacerować, poszperać wśród drobiazgów (zawsze coś udaje sie kupić !!), wypic kawę z gofrem obserwując karawany wędrujących "szperaczy".
        Rodzina ma spokój, my wracamy zmęczone, brudne, nagadane i szczęśliwe na kilka kolejnych tygodni.
        Jeśli ktoś zechce tak spędzać czas jak my - polecam. Wanda

        Usuń
      2. Dziękuję za miły komentarz.
        Przyznam szczerze, że żałuję, że nie mieszkam tak blisko tego uzdrowiska bo bym spędzał na kuracjach wiele dni w miesiącu ;)
        Pozdrawiam, Tomek.

        Usuń
    3. Witam,
      Kilka razy bylem w czaczu ale sporadycznie cos ciekawego kupowalem...
      Czy znacie jakies inne miejsca w wielkopolsce tego typu?

      Mnie osobiscie interesuja stare maszyny i urzadzenia - wiertarki, tokarki etc ale zona zapewne chetnie pochodzila by za jakimis "pierdolami".

      A co do artykulu - rzeczowy i w 100% sie zgadzam.

      OdpowiedzUsuń
    4. Witam, dziękuję za komentarz.
      Niestety nie znam więcej podobnych miejsc w Wielkopolsce. Moim zdaniem Czacz jest jedynym miejscem w Polsce gdzie na taką skalę odbywa się handel "starociami", chodzi mi tu w szczególności o ilość wystawców.
      Podobne rzeczy jak w Czaczu można trafić przy okazji giełd samochodowych które odbywają się regularnie w większych miastach. Sam nieraz jeżdżę na takie giełdy, bywa tam wielu wystawców przywożących rzeczy używane.
      W moim temacie na giełdach samochodowych to raczej nie mam szczęścia. Jednak z tego co widziałem to jest tam nieraz trochę wszelkiego rodzaju narzędzi.
      Pozdrawiam, Tomek.

      OdpowiedzUsuń
    5. Dzień dobry.

      Byłem w Czaczu już kilka razy, nie zawsze znajdowałem to co chciałem, ale opis przedstawiony w pełni oddaje obraz tego miejsca.
      Dla każdego coś się znajdzie. Wrócę tam zapewne jeszcze nie jeden raz.

      B.M.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Witam, Czacz to ciekawe miejsce, jeżeli ktoś ma w sobie duszę poszukiwacza to zawsze będzie go intrygowało to miejsce.
        No i co ważne są okazje :-)
        Pozdrawiam i dziękuje za komentarz,
        Tomek.

        Usuń
    6. Witam.
      Byłem w Czu kilka razy i choć nie zawsze znalazłem to cop chciałem, wrócę tam zapewne jeszcze nie jeden raz.

      OdpowiedzUsuń
    7. a kiedy będzie jakiś targ tych staroci,czy cos takiego?

      OdpowiedzUsuń
    8. Witam :) Moja teściowa za każdym razem jak do Czacza jeździ [z 3miasta], przywozi masę najróżniejszych rzeczy. Do niedawna miała możliwość zakupu i pozostawienie do przechowania nieopodal tej miejscowości u rodziny.. Wtedy raz na jakiś czas jeździła tam BUSEM! Wracała załadowana po sam dach :) . Poczynając od dupereli.. lampki nocne, kubki, talerze itp, a na kanapach kończąc.. za każdym razem wywaływała furorę jak pojawiała sie spowrotem w domu :) Naprawdę za grosze mozna dostać wszystko co sie wymarzy.. Moze nie od razu, czy w danym tygodniu.. Bo co chwile pojawiają się nowe rzeczy [nowe dostawy]. Ja nie miałam okazji jeszcze robic tam zakupów, ale mam nadzieję że niebawem sie tam wybiorę i na pewno wpadnę na bloga ponownie :D Pozdrawiam, Mousie :))

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuje za komentarz i życzę udanego wyjazdu do Czacza :)

        Pozdrawiam, Tomek.

        Usuń
    9. Byłem teraz w niedziele. Nie polecam w niedziele ze względu na tłok a jeśli chodzi o graty to lubie tam jeżdzić. Jestem 4-5 razy do roku.

      OdpowiedzUsuń
    10. Rzeczywiście w soboty i niedziele w Czaczu może być tłoczno. Dobrymi dniami do odwiedzin są też czwartek i piątek gdy są dostawy ale trzeba się liczyć, że jeszcze nie cały towar jest rozpakowany z ciężarówek. Optymalna jest chyba sobota z rana i do południa bo wszystko co "świeże" jest już rozstawione na stoiskach i nie jest jeszcze przebrane.
      Pozdrawiam, Tomek.

      OdpowiedzUsuń
    11. Hania mnje namowila to pojade i napisze komentarz. leo

      OdpowiedzUsuń
    12. 2 listopad 2012 -- Byliśmy w Czaczu całą rodziną, pierwszy raz . Fajna wieś. Taka dziwna atmosfera , ruch przy pawilonach jak w mieście a tu słychać gdakanie kur , poszczekiwanie psów w zagrodach , spokój , czyste powietrze , widok na pola - na prawdę sielsko. Czacz to targ ale zupełnie inny . Nie ma przepychania , nie ma nerwowości . Co dziwne słychać było obcojęzyczne po niemiecku , angielsku rozmowy . Co jakiś czas ktoś głośno komentował jakąś dziwną , ciekawą rzecz , którą udało mu się wypatrzyć , sporo śmiechu - ludzie zaskoczeni są ilością i różnorodnoącią zgromadzonych tu rzeczy. Ceny - nie są jakieś super okazyjne . Sporo rzeczy jest w nienalepszym stanie . Ale cóż z tego jeśli pomiędzy nimi zawsze można wypatrzeć coś orginalnego , ładnego a czasami i prawie nowego. Z mebli sporo jest takich w stylu rustykalnym , koloru dębu . Bardzo nie lubię i tego koloru i tego stylu . Są w nim wypoczynki , czesto ze skóry , kredensy , stoły , komody i wiele innych . Nie wiem kto to kupuje . Fakt że są to meble solidne i porządnie wykonane ale ani to antyk , ani coś ponad czasowego . Myślę że są to meble nie dla Kowalskiego ani do domku , ani do bloku , ani do kamienicy . Trzeba sporo się naszukać żeby znaleść coś trendy . Ale jak już się znajdzie to radość jest spora . Ceny co fajniejszych rzeczy są przeciętne . Na meble trzeba mieć już sporo kasy . Natomiast niedrogo można kupić wszelkie ozdoby i sprzęt do wyposażenia wnętrz .W dużym mieście takie rzeczy są do kupienia na targowiskach lub w sklepikach ze starociami . Fajne spędzanie czasu , zwłaszcza że we wsi jest gdzie posiedzieć i zjeść coś ciepłego . Na pewno latem można tam spędzić ciekawie caly dzień . Myślę że Czacz warto odwiedzić i co jakiś czas zajżeć tu ponownie . Anka

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuje za ten bardzo ciekawy komentarz.
        Rzeczywiście Czacz jest miejscem wartym odwiedzenia w którym doskonale można spędzić czas i znaleźć coś ciekawego dla siebie.
        Pozdrawiam, Tomek.

        Usuń
      2. Ja byłam w Czaczu już wiele razy, kiedyś jeździłam z rodzicami, jak jechali poszukać czegoś konkretnego, akurat potrzebnego. Teraz jeżdżę tam dosyć regularnie, w sezonie letnim nawet kilka razy się tam pojawiam, głównie dlatego że można tam fajnie i miło spędzić czas, mocno się zmęczyć, a i znaleźć fajne rzeczy. Oryginalne talerze, wazony, czy inne duperelki... jak wpadniemy z siostrą w szał to przeglądamy wszystko!
        Ale to co mnie najbardziej tam przyciąga... to stare aparaty fotograficzne i kamery, jestem wielką pasjonatką. W Czaczu kupiłam już 4 aparaty, oraz 1 kamerę analogową, cena żadnego nie przekroczyła 30 zł, a kamera warta jest dziś 500 zł... ale i tak jej nie sprzedam :-)

        Osobiście polecam to miejsce tak czy siak - uważam że każdy znajdzie tam dla siebie przynajmniej jakiś drobiazg ;)
        Aneta

        Usuń
      3. To prawda - Czacz jest świetnym miejscem do spędzania czasu. Można tam zrobić interesujące zakupy, popatrzeć na krzątających się ludzi i zobaczyć często niezwykłe przedmioty.
        Czacz to "wciągająca gra", szczerze polecam :)

        Usuń
    13. Patrząc na datę Twojego powiem, że za późno trafiłeś w to miejsce.
      Na początku, kiedy tworzyło się to miejsce a sprzedawcy nie wiedzieli co sprzedają łatwo było złowić ciekawe eksponaty. Ze względu na charakter mojej pracy i konieczność częstych wyjazdów w Czaczu byłem raz w tygodniu - zawsze po "świeżej" dostawie :)
      Oj wtedy się działo

      OdpowiedzUsuń
    14. Witam. Byłam w Czaczu dzisiaj - sobota. Opis doskonale oddaje charakter. Zgodzę się, że antyków jest mało, opisany przez Pana sprzedawca jest chyba jedynym konkretnym cały czas. Mimo to, mnóstwo najróżniejszych rzeczy można tam znaleźć. Byłam tam pierwszy raz, wcześniej nawet nie miałam pojęcia o tym miejscu, dopiero się dowiedziałam - lepiej późno niż wcale ;) Jak dla mnie to było doświadczenie (zabrzmię teraz jak kobieta ;) ) niczym chodzenie po centrum handlowym, z tą jedną różnicą, że tutaj faktycznie można znaleźć naprawdę ciekawe rzeczy. Osobiście nie chodziłam za niczym konkretnym, chciałam przekonać się, jak to wygląda. Ostatecznie jednak wyjechałam z klatką dla moich świnek morskich. Z tego, co zdążyłam zauważyć, każda cena jest do negocjacji. W niektórych przypadkach nie potrzeba mieć nawet zdolności negocjacyjnych - wystarczy spytać o spuszczenie z ceny - jak to miało miejsce w przypadku owej klatki. Generalnie atmosfera świetna. Jak napisał jeden z komentatorów - miejsce do odstresowania. Wiem już, że zawitam tam znowu w niedługim czasie chociażby po to, żeby pochodzić, popatrzeć na te wszystkie pierdółki - może znajdzie się coś ciekawego. Warto tam jechać nawet bez celu. Ale jeśli ktoś chciałby się urządzić, myślę że mógłby tam znaleźć większość rzeczy, które nie dość, że oryginalne, byłyby naprawdę tanie. Ale trzeba pół dnia spędzić i przygotować się na wybitne zmęczenie nóg i niecodzienne zapachy dochodzące z obór i kurników ;)

      OdpowiedzUsuń