Nazywam się Tomek, jestem osobą interesującą się antykami, nie tylko, że je zbieram ale też z mojej kolekcji zrodziła się praca dająca mi utrzymanie. Chcę aby powyższy blog opowiadał o starociach i odsłaniał nieco handel antykami od kuchni.
Moja wiedza w temacie dotyczy głównie zabytkowych mebli i w związku z tym rozważania o nich będą dominującym tematem moich postów.

My name is Tomek, I am an antique furniture admirer and art history lover.
As I mentioned my interests are focused on antique furniture and this is the major subject of my posts.
English is not my native language, please forgive me my mistakes. I'll try to add English desctription to some of my posts, as I see that, there are a lot of international readers. And beside this, it might be a good language exercise.


czwartek, 6 czerwca 2013

Naprawa wyplatanych siedzisk i oparć w starych krzesłach.


Bardzo częstą sytuacją przy renowacji krzeseł jest konieczność odnowienia plecionek w oparciach i siedziskach. Są dwa sposoby naprawy w takich sytuacjach: odtworzenie plecionki lub zastąpienie jej poduszką z obiciem materiałowym. Plecionkę można bez większego ryzyka odtworzyć gdy konstrukcja ram krzeseł nie jest spękana lub uszkodzona przez owady. W wypadku gdy rama jest osłabiona należy rozważyć wykonanie poduszek z obiciem z materiału. Ponieważ gdybyśmy odtworzyli plecionkę to przenoszone przez nią naprężenia mogłyby doprowadzić do połamania lub oderwania drewnianych elementów.

Często zdarzało mi się, że naprawiałem z pomocą znajomego mi tapicera uszkodzone plecionki,  jednak nie  o tym zamierzam napisać. Chcę się skupić na sposobie który stosuję aby zastąpić splot rattanowy innym rodzajem tapicerki.

Po wycięciu resztek nici ratanowych i odnowieniu ram krzeseł pojawia nam się taki oto widok.


Aby wypełnić widoczny na zdjęciu otwór zazwyczaj stosuję sklejkę o grubości 3 mm. Taka sklejka jest o tyle dobra, że jest wystarczająco mocna, jest przy tym elastyczna i równomiernie rozkłada obciążenia na ramie.
Sklejkę starannie przycinam na kształt wgłębienia w ramie siedziska i pozwalam aby tapicer przymocował ją  do konstrukcji zszywkami wraz z obiciem. Mocowanie na zszywki lub gwoździe tapicerskie pozwala na swobodniejszą pracę elementów ramy i siedziska, gdybym sklejał te elementy to siedzisko mogłoby mieć mniejszą elastyczność.



Po wykonaniu tapicerki gotowe krzesła wyglądają bardzo ładnie i są w pełni funkcjonalne.



Dodatkowo aby uzyskać ładny wygląd również od spodu krzesła to można zasłonić użytą sklejkę opinając na niej szary materiał. 


Ważna uwaga - sklejkę stosujemy na siedziska, a do oparć wystarczy odpowiednia tektura.


3 komentarze:

  1. Ciekawy blog, wiele fajnych informacji na temat staroci, które tak kochamy :) też prowadzę bloga o antykach, zajrzyj na www.creativestation-szczecin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielkie dzięki za informację. Własnie kupiłam emerytowane krzesła i nie wiem jak sie za nie zabrać. Ta sklejka to jest to!!! Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobne rozwiązanie podpowiedziało mi krzesło, które zakupiłam na aukcji. Renowację opisałam na blogu: http://uoliuoli.blogspot.com/2014/01/tapicerowanie-krzesa-shabby-chic.html. Pozostało mi jeszcze 6 krzeseł, a apetyt rośnie w miarę jedzenia - shabby chic jest najprostszym rozwiązaniem. Kusi mnie odnawianie mebli w "stylu" w jakim zostały zrobione, przywracanie dawnej świetności, a nie tylko dawanie nowego życia. Niestety "poległam" najczęściej na zdzieraniu starych powłok. Jak jest mebel woskowany, to wymiękkam.... Pozdrawiam i gratuluję pomysłu na życie
    Ola

    OdpowiedzUsuń